28.12.2012

Choisee - moja opinia...

I ja skusiłam się na słynną już chyba promocję Choisee -60%. Jeszcze słynniejsza jest afera związana z tą promocją: blogerki opisały już niemal wszystko:

- reklamowanie jako "naturalnych" kosmetyków, które w olbrzymiej większości nie mają nic wspólnego z naturalnością,
- dziwne nalepki z naklejoną nową datą ważności na starą, już nieaktualną,
- niezabezpieczone, a w efekcie - porozlewane kosmetyki i zalane przesyłki,
- długi czas oczekiwania na przesyłkę, pomyłki w adresach,
- produkty w innych opakowaniach niż te widoczne na zdjęciu - brak pompek, zamiast jednego opakowania - 2 małe, brak naklejonych etykiet, a jedynie jakieś luźne karteczki,
- bardzo nieprzyjemne reakcje właścicielki firmy, która na fb zachowywała się tak, jak absolutnie nie przystoi zachowywać się nie tylko w social media, ale także w jakiejkolwiek cywilizowanej społeczności,
- brak odpowiedzi na maile, ogólna olewka klientów...

Ja sama, skuszona promocją, wybrałam z oferty Choisee 6 kosmetyków, za które łącznie zapłaciłam 38 zł. Żeby sprawiedliwości stało się zadość opiszę swoje wrażenia. Dodam, że początkowo nawet mi było żal właścicielki, bo w sumie blogerki atakowały ją ostro, nierzadko nie przebierając w słowach, ale później, kiedy wychodziły coraz większe "smaczki" doszłam do wniosku, że aż tyle wpadek jest absolutnie nie do dopuszczenia i za swoje nieprzemyślane decyzje trzeba ponieść konsekwencje.

Na paczkę czekałam prawie 2 tygodnie, gdyż jak się okazało, została nadana na zły adres i poczta odesłała ją z powrotem do firmy. W paczce zastałam rozlany szampon... Moim zdaniem korek jest niedopasowany do butelki i dlatego wszystko się wylewa. Reszta kosmetyków - choć pozalewana - była ok. A dokładniej:


  •  Żel do mycia twarzy Lawenda & ylang ylang - zaplanowałam go jako część prezentu dla siostry



Skład ma brzydki, zapach dość ostry i mało przyjemny, a muszę przyznać, że lubię lawendę, siostra mówi, że ściąga twarz i szczypie, ogólnie jest na NIE,

  •  Tonik różany



Skład ok, zapach może i różany, ale racze to taka przywiędnięta róża... Moim zdaniem tonik jak tonik, tyle że z ładnym składem, ale bardziej na TAK,

  •  Mleczko do demakijażu Ogórek i zielona herbata


Przyjemnie, delikatnie pachnie, ma naprawdę ładny skład, dobrze i dokładnie usuwa makijaż oczu, jestem na TAK

  •  Maseczka antybakteryjna do twarzy Neem & Drzewko Herbaciane



Dostałam ją w 2 małych opakowaniach po 50 ml każde, z dołączoną etykietą - średnio mi się to podoba. Na etykiecie brak jest informacji, jak stosować maseczkę. Skład jest brzydki - parafina, PEG-i, parabeny. Odważyłam się jednak nałożyć tę maseczkę na twarz, żeby nie być gołosłowną. Po nałożeniu odczuwałam szczypanie, ale spodziewałam się tego po miodli indyjskiej. O dziwo, efekt jaki zobaczyłam po zmyciu maseczki bardzo mnie zaskoczył. Twarz nie była podrażniona, za to bardzo dobrze oczyszczona i gładka, a pory zwężone. Gdyby firma popracowała nad składem, byłabym generalnie na TAK, ale ze względu na skład, któremu nie do końca ufam, jestem na NIE


  •  Szampon Imbir&Limonka - leje się i brudzi wszystko dookoła, więc nawet nie chciało mi się robić mu zdjęć :/

Jak już pisałam, dotarł do mnie wylany. Opakowanie to porażka, niewygodne, niedopasowane, szampon leje się nawet gdy jest zakręcony. Zapach - brzydko cytrynowy, przypomina jakieś mleczko do szorowania, imbiru nie czuć wcale. Włosy myje przyzwoicie, ale bez szału, wg mnie działa dokładnie tak samo jak każdy inny szampon z SLS-em, jestem na NIE

  •  Mydełko z masłem shea Cynamon & Pitchouli & Pomarańcza



Ładny skład, absolutnie fenomenalny, intensywny zapach - w tym wypadku autentycznie żałuję, że nie zamówiłam więcej kostek tego mydełka. Dobrze myje skórę, nie wysusza, a nawet delikatnie natłuszcza. Bardzo na TAK!


Jak widać, firma ma w swoim składnie i kompletne buble i naprawdę  niezłe kosmetyki. Szkoda, że się spaliła, bo nie sądzę, by po tym, co pokazała, jeszcze się podniosła...

A jak u Was z Choisee? Skusiłyście się czy oddychacie dziś z ulgą czytając o naszych przeżyciach z tą jakże popularną w ostatnim czasie firmą? ;)

18 komentarzy:

  1. Też zamówiłam sobie tą wodę różaną, i zapach faktycznie jak zwiędnięta róża :D
    U mnie z przesyłką wszystko było ok, kosmetyki też przyszły w jednej części. Może po prostu miałam szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja cieszę się, że odesłałam swoją paczkę i odzyskałam pieniądze - firma ta jest przykładem tego jak nie należy robić interesów.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie skusiłam się na nic i nie żałuję, no chyba że tego mydełka, bo zachęciłaś opisem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zamówiłam i nie zamówię, a to właśnie z powodu tylu negatywnych opinii. Może i mają produkty o dobrym składzie, ale jak miałabym sie wściekać, gdyby trafił mi się bubel to wolę sobie oszczędzić zachodu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam już dodane kosmetyki do koszyka, ale ostatecznie zrezygnowałam z zamówienia. Teraz się cieszę. Mimo, że u Ciebie i tak wyszło w miarę ok, bo widziałam post na innym blogu, gdzie nic nie dotarło w całości... A najbardziej przerażają mnie te przeklejone dany ważności...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale shit... Jedynie mydełko ci się zostało zdatne do użytku :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja się jednak cieszę, że anulowali moje zamówienie.

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam kupić, nawet pisałam w którymś poście, że się nad tym zastanawiam, ale jednak zwyciężył zdrowy rozsądek i postanowiłam przeczytać recenzje na blogach i wyszłam przy tym na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie skusiłam się i widzę, że nie mam czego żałować, no może mydełka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja zamówiłam kilka kosmetyków. Mam ten tonik i trochę z jego zapachu na twarzy nie jestem zadowolona poza tym reszta kosmetyków i w tym mydło lawendowe pięknie pachnie!
    Mnie się podobają te kosmetyki, które zamówiłam. Z mojego zamówienia jestem zadowolona. Reszta mnie nie interesuje...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nic nie zamówiłam i raczej opinie innych dziewczyn nie zachęcają mnie do kupna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dokładnie... opinie innych raczej zniechęcają do zamówienia :( Ale przyznam że bardzo ciekawie wyglądają produkty zamówione przez Ciebie :) mydełko mnie zainteresowało

      Usuń
  12. ja zamowilam krem do biustu i wlasnie tez pachnie troche jak mleczko do czyszczenia lazienki

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na szczęście na nic się nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  14. na nic się nie skusiłam. o tej marce dowiedziałam się przez ten skandal. masakra ;/ dobrze chociaż, że niektóre rzeczy są ok.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja stosowałam, ok pół roku temu, Mleczko do demakijażu i mleczko do ciała z linii Ogórek i Zielona herbata - bardzo dobre kosmetyki, spodobało mi się działanie i lekki efekt orzeźwienia po użyciu, były to moje pierwsze kosmetyki Choise, dla tego też tak chętnie zakupiłam w promocji -60% kilka kosmetyków, w tym ten że zel do mycia twarzy, jeszcze go nie używałam, więc nie wiem jaki jest :) Mam jeszcze oliwkę do ciała, fajna jest i ładnie pachnie, oraz krem do twarzy i balsam po goleniu, dla męża, na razie wszystko ok, zobaczymy jak dalej będzie :)
    Zamówienie robiłam na początku promocji, więc mnie ominęły te wszystkie przykre sprawy, przesyłka była u mnie w ciągu 4 dni, terminy są dobre i dość długie, wszystko było zabezpieczone, nic sie nie wylało, i otrzymałam to, co widziałam na zdjęciu w sklepie. Wydaje mi się że firma nie poradziła sobie z nagłą ilością ( wysoką ) zamówień i zaczęły się przykre " niespodzianki ". Ale zdecydowanie nie tędy droga, klient jest najważniejszy i o tym należy zawsze pamiętać!
    Miłego wieczorku ;*

    OdpowiedzUsuń
  16. To mydelko bym chciała, kocham zapach cynamonu;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Potrzebujesz o coś zapytać - śmiało, chętnie odpowiem :)