Pokazywanie postów oznaczonych etykietą On Line. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą On Line. Pokaż wszystkie posty

4.05.2014

Denko marzec-kwiecień


Cześć dziewczyny,
pora pozbyć się pustych butelek gromadzonych miesiącami w otchłani szafy ;) W marcu i kwietniu nie udało mi się zdenkować tak wielu produktów, jakbym chciała, ale i tak jestem zadowolona. Tym bardziej, że jestem wybredna i rzadko mi się zdarza w denku tak duże zadowolenie z wyrzucanych produktów. Same zobaczcie :)





Produkty do twarzy




1. Revitalash: Odżywka do rzęs
Miałam tylko próbkę 1ml, więc nie pokusiłam się na pełną recenzję, jednak muszę powiedzieć, że próbka wystarczyła mi na całkiem sporo: 2 miesiące codziennego stosowania + 2 kolejne stosowania co 3-4 dni dla utrzymania efektów. A było co utrzymywać :) Duże WOW, mega poprawa w wyglądzie rzęs - dłuższe, bardziej podkręcone, gęściejsze, naprawdę super. Koleżanki co rusz pytały mnie, co robię, że tak mi zmieniły się rzęsy ;) Bardzo chętnie kupię pełnowymiarowe opakowanie, tylko muszę wyczaić jakąś promocję.
Ponowny zakup: TAK 


2.Yves Rocher: Podkład Couleurs nature
Kupiłam go w ciemno zamawiając przez Internet i niestety nie trafiłam z kolorem. Jest tak ciemny, że nawet nie mam go z czym mieszać ;) Samo działanie również mnie nie zachwyciło - kryje średnio i dość szybko się ściera. Wyrzucam bez żalu.
Ponowny zakup: NIE


3. Fitomed: Hydrolat oczarowy
Polubiłam hydrolaty i wody kwiatowe, ten z Fitomedu również. Odświeża i koi, a do tego ma szerokie zastosowanie kosmetyczne.
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: TAK

4. Dabur: Woda różana
Śliczny różany zapach, bardzo odświeżające działanie. Na pewno kupię ponownie, choć nie wiem, czy akurat z Dabur, bo z tego, co mi wiadomo, dość nieładnie zmienili skład.
Ponowny zakup: TAK


5. Paese: Płyn micelarny
Duże zaskoczenie - porządny, dobrze usuwa makijaż i inne zabrudzenia, a przy tym nie piecze w oczy, co dla mnie jest arcyważne w płynach micelarnych. To drugi, po micelu z Bourjois, płyn po który chętnie sięgnę ponownie.
Ponowny zakup: TAK


6. BioDermic: Mleczko łagodzące z ekstraktem z oliwek
Nie podeszło mi, do zmywania makijażu nie nadaje się zupełnie - piecze w oczy i rozmazuje kosmetyki na całej twarzy zamiast je usuwać. Wyrzucam, bo nie chcę już się z nim męczyć.
Ponowny zakup: NIE


7. Pervoe Reshenie: Przepisy Babci Agafii - Krem na noc do 35 lat Zatrzymanie Młodości
Jeden z fajniejszych kremów, jakie znam. Z przyjemnością sięgnę ponownie. Więcej w recenzji.
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: TAK


8. Terractive: Skjalfandi Islandzka maska błotna z wodorostami
Podobnie jak peeling z tej serii - świetny produkt :) Więcej dowiecie się z recenzji:
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: TAK


9. Terractive: Souss-Massa Marokański scrub pomarańczowy
Świetny produkt - ze względu na działanie, zapach, fajne opakowanie. Zapraszam do recenzji i serdecznie polecam :)
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: TAK


10. Under Twenty: Anti Acne 2w1 maseczka glinkowa+maseczka oczyszczająca
Dostałam ją do testów od Rossmanna i choć do samego działania nie mogę się przyczepić (część oczyszczająca - oczyszcza, nawilżająca - nawilża), to nie odpowiada mi jej skład z parafiną na czele.
Ponowny zakup: NIE



Produkty do ciała



11. Lady Speed Stick: Antyperspirant Wild freesia
Lubię sztyfty z Lady Speed Stick. Odkąd wycofali zapach Zielonego jabłuszka, musiałam znaleźć godnego zastępcę. Dzika frezja jak najbardziej odnalazła się w tej roli :) Używam - obok blokera - bardziej dla podtrzymania komfortu niż dla ochrony ;)
Ponowny zakup: TAK


12. OnLine: Żel pod prysznic i płyn do kąpieli Olejek arganowy
Polubiłam jego fajny, słodki zapach i całkiem możliwe że jeszcze kiedyś po niego sięgnę.
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup:TAK


13. Yves Rocher: Woda perfumowana Comme une Evidence
Trochę męczyłam tę wodę. Początkowo zapach bardzo mi się podobał, z czasem zacząć drażnić. Jednak chyba okazuje się zbyt kwiatowy jak dla mnie. Trwałość średnia.
Ponowny zakup: NIE


14. Avon: Nawilżające masło do ciała ze śródziemnomorską oliwą z oliwek i kwiatem pomarańczy
Miłe zaskoczenie, bo nie przepadam za tą marką. Tymczasem masło sprawdziło się bardzo dobrze, odpowiednio nawilżało, a miły zapach uprzyjemniał aplikację. Warto wypróbować.
Ponowny zakup: MOŻE


15. Veet: Krem do depilacji pod prysznic
Jedyny krem do depilacji, który na mojej skórze naprawdę działa. Z powodzeniem usuwa jakieś 95% włosków. Do tego wygodna forma aplikacji pod prysznicem działa in plus.Na minus niestety zaliczam słabą wydajność i lekkie podrażnienie skóry po użyciu tego kremu.
Ponowny zakup: MOŻE


16. Savonnerie: Mydło marsylskie Desir de Plaire
Mydło jak mydło - szału nie było. Zapach oryginalny, dość ciekawy, choć wyczuwalny tylko na początku używania. Trochę drażnił mnie jego niebieskosiny kolor - mydło na mydelniczce cały czas wyglądało jak brudne :P
Ponowny zakup: NIE


17. e-Fiore: Olejek z owoców dzikiej róży
Fajny nawilżacz - do twarzy czy do ciała. Całkiem dobrze się wchłaniał. Następnym razem jednak sięgnę po olejek nierafinowany, bo - co prawda nigdzie na stronie producenta nie ma informacji na ten temat - ale po braku zapachu poznaję, że ten jednak raczej jest rafinowany.
Ponowny zakup: NIE



Produkty do włosów




18. Joanna: Szampon z odżywką Rajskie jabłuszko
Nigdy nie sądziłam, że polubię szampon 2w1 z odżywką, a tymczasem Joanna bardzo miło mnie zaskoczyła. Świetnie sprawdziła się zwłaszcza w sytuacjach, kiedy musiałam szybko umyć głowę i nie miałam czasu bawić się w dodatkowe nakładanie i spłukiwanie odżywki. Szampon z powodzeniem spełniał swoją rolę, a dodatek odżywki sprawiał, że włosy rozczesywały się po myciu bardzo łatwo i szybko. Serdecznie polecam.
Ponowny zakup: TAK


19. Wellaton: Serum odżywcze po koloryzacji
Dostępne tylko w farbach Wellatonu, a szkoda, bo to mój absolutny hit spośród odżywek do włosów. Całkiem spora tubka wystarcza na szczęście na wielokrotne użycie, nie tylko po koloryzacji. Jak macie okazję, to wypróbujcie :)
Ponowny zakup: TAK

Znacie któreś z tych kosmetyków?

2.03.2014

Denko styczeń-luty

Cześć dziewczyny,

zwykle staram się robić denka z kilku miesięcy, bo zużywanie kosmetyków idzie mi raczej powoli. Tym razem jednak przez dwa miesiące zużyłam różnych "upiększczaczy" tyle, że aż się moje denkowe pudełko nie domyka :) Pora więc je już opróżnić, także zaczynamy:




Kosmetyki do twarzy



1. Fitomed: Koncentrat na naczynka z liposomami
Recenzja: KLIK
Posłużył mi do przygotowania kilku toników i przyznam szczerze, że lubię jego działanie, choć wiadomo, że zmian naczynkowych nie zlikwiduje. Za to dobrze trzyma skórę w ryzach i zmniejsza jej czerwienienie.
Ponowny zakup: TAK


2. Efektima: Maseczka peel-off Renew
Nałożyłam - zastygła - zdjęłam - wyrzuciłam - efektów nie zauważyłam ;)
Ponowny zakup: NIE


3. BioDermic: Krem oliwkowy na noc
Fajny krem, chociaż lekki, to dość solidnie nawilżający moją mieszaną skórę. Nie przebił co prawda mojego ulubieńca wśród kremów - krem BeEco z FlosLek - ale i tak miło go wspominam.
Ponowny zakup: MOŻE


4. BioDermic: Krem oliwkowy na dzień
Dla mnie okazał się gorszy niż krem na noc i też dość ciężki w zużywaniu ze względu na bardzo intensywny oliwkowy zapach, którego nie lubię. O dziwo, krem ma bardziej treściwą konsystencję niż krem na noc, dużej się wchłania, a przy tym nie nawilża wcale lepiej.
Ponowny zakup: NIE


5. BioDermic: Tonik nawilżający z ekstraktem z oliwek
Tonik jakich wiele, niewyróżniający się niczym szczególnym na tle konkurencji. Nie zauważyłam jakiegoś szczególnego działania nawilżającego.
Ponowny zakup: NIE


6. Fitomed: Maseczka-peeling K+K
Recenzja: KLIK
Jedna z fajniejszych maseczek, jakie znam. Nawet mało przyjemny zapach schodzi na dalszy plan przy takim działaniu!
Ponowny zakup: TAK


7. Lirene: Płyn micelarny 3w1 cera naczynkowa
Pod względem zmywania makijażu jest dość średni i nie pobił mojego ulubionego micela od Bourjois. Chętnie zużywałam go za to do tonizowania cery. Odczuwalnego działania na skórę naczynkową jednak nie zauważyłam.
Ponowny zakup: NIE

8. Sylveco: Tymiankowy żel do twarzy
Ślicznie pachnie tymiankiem, nie zawiera SLSu i jest całkiem fajnym, delikatnym środkiem myjącym. Do zmywania makijażu się nie nadaje, ale do typowego "mycia" twarzy już jak najbardziej tak. Olejku myjącego z BU nie pobił, więc nie wiem, czy kupię, ale też nie wykluczam.
Ponowny zakup: MOŻE

9. Bourjois: Maskara Twist Up the Volume
Recenzja: KLIK
Maskara spisuje się przyzwoicie, ma ciekawą i dość innowacyjną szczoteczkę, ale nie wiem, czy kupię ponownie, bo lubię testować nowe maskary :)
Ponowny zakup: MOŻE


10. AA Wrażliwa natura: Nawilżająco-rozjaśniający krem pod oczy
Słabo nawilżający, zupełnie nie rozjaśniający. Mimo naturalnego składu okazał się niewypałem.
Ponowny zakup: NIE

 
11. Mythos: Bio Fluid nawilżający do twarzy - skóra mieszana i tłusta
Recenzja: KLIK
Bardzo przyjemny krem dla skóry mieszanej - dobrze nawilżający, a przy tym lekki i nietłusty. Wchłania się praktycznie do matu, nie zostawia filmu na skórze. Świetny pod makijaż.
Ponowny zakup: TAK



+ Hesh: Manjishta maseczka antybakteryjna do twarzy
Recenzja: KLIK
Wylądowała w koszu po kilku próbach użycia. Dlaczego? Dowiecie się z recenzji.
Ponowny zakup: NIE



Kosmetyki do ciała



12. Avon: Czarne mydło
Recenzja: KLIK
Takie to czarne mydło, jak ja Angelina Jolie :)) Zwykły peeling polietylenowy, do tego paskudnie brudzący wszystko dookoła.Wyrzucam go bez większego żalu, bo nie jestem w stanie nic z nim zrobić pożytecznego.
Ponowny zakup: NIE


13. Tołpa Botanic: Delikatny żel pod prysznic Białe kwiaty
Recenzja: KLIK
Mój ulubieniec w kategorii żeli pod prysznic. Niesamowicie delikatny i odświeżający.
Ponowny zakup: TAK


14. Bielenda: Peeling cukrowy do ciała Fitness Line
Świat peelingów cukrowych i solnych to chyba nie moja bajka... Peeling Bielenda ściera tak sobie, za to dość mocno drapie skórę. Pachnie ciastkami-delicjami i - nie wiedzieć czemu - niesamowicie mnie ten zapach drażnił w tym peelingu...
Ponowny zakup: NIE


15. The Secret Soap Store: Masło do ciała Yerba mate
Prześlicznie pachniące, bardzo porządnie nawilżające masełko, które błyskawicznie się wchłania - chętnie kupiłabym ponownie, gdyby było dostępne na stronie producenta :/
Ponowny zakup: TAK


16. Bielenda Bikini: Balsam po opalaniu SOS D-Panthenol
Skusiła mnie obietnica 10% pantenolu i nie używałam go po opalaniu, ale po prostu do codziennej pielęgnacji skóry.  Spisuje się naprawdę świetnie, skóra jest bardzo mile wygładzona, nawilżona i zregenerowana. Chętnie będę po niego sięgać.
Ponowny zakup: TAK


17. Orientana: Balsam do ciała w kostce Jaśmin i zielona herbata
Recenzja: KLIK
Cudownie pachnący jaśminem i bardzo intensywnie pachnący balsam. Mimo niewielkiej pojemności okazał się baaaardzo wydajny. Świetny na suche łydki.
Ponowny zakup: TAK


18. OnLine: Mydło hipoalergiczne Intensywnie nawilżające
Nie przyciągnęło mojej uwagi na dłużej - mało estetyczna butla, gęsta, ciągnąca się i zastygająca na umywalce konsystencja, zero walorów pielęgnacyjnych.
Ponowny zakup: NIE


19. Perfecta: Slim Fit Serum antycellulitowe wyszczuplające
Recenzja: KLIK
Serum, które ze skórą nie robi nic, nawet jej nie napina i nie wygładza. Do tego dość długo się wchłania.
Ponowny zakup: NIE


20. BabyDream, Balsam do kąpieli dla mam
Kupiłam go zachęcona opiniami włosomaniaczek jako delikatny zamiennik szamponu. Niestety w tej roli poniósł kompletną klapę. Włosy były niedomyte, nieświeże i po prostu brzydkie. Używałam go więc zgodnie z przeznaczeniem - dodając trochę do kąpieli. Szału nie było. Specjalnego odżywienia skóry nie zauważyłam,  a do tego zapach drażnił mnie do tego stopnia, że od razu chciałam wychodzić z wanny :P
Ponowny zakup: NIE



Kosmetyki do włosów



21. Isana: Lakier do włosów bezzapachowy
Recenzja: KLIK
Ulubieniec od lat, chwaliłam go już wiele razy, nie będę się powtarzać ;) Jeśli jeszcze go nie znacie, to zapraszam do zapoznania się z recenzją.
Ponowny zakup: TAK


22. Dove: Regenerująca maska z aktywatorem ciepła
Recenzja: KLIK
Sama maska bardzo fajna, aktywator i cena już niekoniecznie...
Ponowny zakup: NIE


23. Receptury Babuszki Agafii, Szampon na łopianowym propolisie
Recenzja: KLIK
Dobry szampon, piekielnie wydajny, ale nie zachwycił mnie na tyle, bym sięgnęła po niego ponownie. Od czasu do czasu musiałam robić sobie od niego przerwę, bo zdarzało mu się obciążać włosy.
Ponowny zakup: NIE





Ufff, dobrnęłam do końca :) Znacie coś z tych produktów?

30.10.2013

Denko z ostatnich miesięcy :)

Cześć dziewczyny!

Nie lubię robić denek z każdego miesiąca, bo kosmetyki zużywam powoli i zwykle pod koniec miesiąca mogę pochwalić się kilkoma raptem pustymi opakowaniami. Ostatnio i tak wzięłam się w obroty, bo postanowiłam zminimalizować swoje kosmetyczne zapasy, więc staram się aktywnie i regularnie denkować to co stoi na półkach :)
Dlatego to co dziś Wam pokazuję, to większe denko, takie z kilku miesięcy :)



Kosmetyki do ciała:



1. Fennel: Cukrowy peeling z kokosem
Pięknie pachnący i dobrze ścierający peeling. Często zmieniam peelingi i ich zapachy, więc nie wiem, czy kupię ponownie, ale jest to produkt godny polecenia.
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: MOŻE
Dla kogo: Dla fanek kokosa i ciasteczek - naprawdę pachnie tak, że chciałoby się go zjeść!


2. Ziaja: Antyperspirant Bloker
Mój faworyt w zakresie blokowania potu. Używałam Antidrala, Etiaxilu i zdecydowanie Ziaja wygrywa. Do tego jest śmiesznie tani. Używam go raz na tydzień, jesienią i zimą nawet rzadziej i w zupełności to wystarcza.
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: TAK
Dla kogo: Dla osób, które mają problem z nadmiernym poceniem.


3. AA Ciało szczupłe: Kremowe serum modelujące brzuch, uda i pośladki
Serum nie robi nic, ani nie modeluje, ani nawet nie napina w jakiś odczuwalny sposób skóry. Jeden z najsłabszych produktów z tej kategorii, jaki miałam okazję używać.
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Dla nikogo, są lepsze preparaty (np. koncentraty Tołpy - KLIK)


4. Pharmaceris AT: Delikatny balsam do ciała dla niemowląt i dzieci
Nawet nie pamiętam, skąd go mam, ale naprawdę fajnie nawilża skórę. Niestety, bardzo mnie drażnił jego zapach. Do tego jest rzadki i idzie jak woda.
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Myślę, że dla maluszków ze skórą suchą i atopową będzie właśnie w sam raz.


5. OnLine: Pieniąca sól do kąpieli Oliwka
Po nazwie i po SLS-ie w składzie spodziewałam się większej piany, tymczasem jest ona bardzo mała, wręcz minimalna. Ot, sól do kąpieli, jakich wiele. Ale jeśli ktoś lubi sole, to czemu nie? Ja osobiście nie przepadam.
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Dla fanów soli kąpielowych :)


6. Orientana: Naturalny peeling do ciała z olejkami: jaśmin, szafran, zielona herbata
Kompletna pomyłka, jedyne co mnie w nim zachwyciło to cudowny zapach.
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: NIE 
Dla kogo: Dla cierpliwych fanek eko-produktów... Ja - chociaż fanką eko jestem - to jednak nie okazałam się cierpliwa ;)


Kosmetyki do włosów:



7. Isana: Lakier do włosów o neutralnym zapachu
Mój ulubiony, odpowiednio trwały i - co najważniejsze - nieśmierdzący.
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: TAK 
Dla kogo: dla osób, które nie znoszą lakierowych zapachów :)


8. Timotei: Anti Frizz Spray dyscyplinujący do włosów
Bardzo fajna, lekka odżywka do włosów. Przyjemnie pachnąca, w sam raz gdy się spieszymy i nie mamy czasu nakładać odżywki d/s czy maski.
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: TAK
Dla kogo: Dla osób, które szukają szybkiej odzywki w sprayu bez spłukiwania, która nie obciąży nawet cienkich włosów. 


9. Joanna: Odżywka do włosów przetłuszczających Zielona herbata
Nic specjalnego nie robiła z włosami. Ani ich nie odżywiała, ani nie ułatwiała rozczesywania. Ot, nakładałam dla samego nakładania, żeby nie mieć wyrzutów sumienia :P
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Dla dziewczyn, które nie mają zbyt dużych problemów z włosami i szukają lekkiej odżywki bez spłukiwania. 


10. John Masters Organics: Odżywka do włosów cytrus & gorzka pomarańcza
Duże rozczarowanie za duże pieniądze. Odżywkę tak działającą (a nawet i lepiej) można kupić w przedziale 10-15 zł, nie trzeba wydawać na nią prawie 100 zł. Do tego z czasem zaczęła okropnie obciążać mi włosy (a niby jest polecana do włosów cienkich...). No cóż - mam nauczkę, że nie wszystko złoto, co się świeci.
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Dla dziewczyn, które nie mają pomysłu co zrobić z nadprogramową stówką ;)


11. Hegron: Żel w sprayu (mocny)
Nakładany na mokro całkiem nieźle radził sobie z poskramianiem mojej fryzury i wizualnie dodawał jej objętości, ale niestety, z czasem zauważyłam, że wysusza włosy (Żel Hegron jest na bazie alkoholu denaturowanegi). Na szczęście udało mi się znaleźć coś równie skutecznego i nie wysuszającego - mowa oczywiście o szczotce z włosia dzika :) - pisałam o niej tutaj: KLIK
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Dla osób, które szukają poskromienia swoich niesfornych włosów i mogą sobie pozwolić na środki na bazie alkoholu.


Kosmetyki do twarzy:



12. Biochemia Urody: Olejek myjący drzewko herbaciane
Zdecydowany ulubieniec i faworyt - idealnie oczyszcza skórę z makijażu i zanieczyszczeń, nie wysusza, a wręcz nawilża. Trzyma skórę w ryzach i zmniejsza ilość niespodzianek. 
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: TAK
Dla kogo: Dla tych, którzy szukają łagodnego dla skóry, a zarazem skutecznego środka do oczyszczenia twarzy. Dla osób z cerą tłustą, mieszaną, trądzikową.
 

13. SVR: Xerialine Krem do twarzy - próbki
Do twarzy mi się nie sprawdził, bo był za ciężki, ale za to świetnie nawilżał przesuszone dłonie. Mimo iż miałam tylko próbki ( łącznie 10 ml) - krem okazał się szalenie wydajny, wystarczył mi na 2-3 aplikacje na twarz i kilka porządnych aplikacji na dłonie.
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Dla osób z mocno przesuszoną skórą, szukających bardzo dobrego nawilżenia.


14. Avon Planet Spa: Kojące serum do pielęgnacji okolic oczu z śródziemnomorską oliwą z oliwek
Jeśli to jest serum, to ja jestem Angelina Jolie :))) On nawet na miano kremu nie zasługuje - nie nawilża, nie odżywia, nie zmniejsza cieni, nie łagodzi obrzęków - właściwie nie robi ze skórą nic mimo regularnej aplikacji.
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Dla nikogo.


15. Lovely: Maskara Spectacular Me
Bardzo fajna maskara w śmiesznej cenie. Ładna czerń, wyraźne pogrubienie i delikatne wydłużenie.
Ponowny zakup: TAK
Dla kogo: Jeśli szukacie niedrogiej, ale przyzwoitej maskar, to ta z Lovely jest właśnie dla Was :)



16. BeBeauty: Płyn micelarny
Nie rozumiem zachwytów nad nim. Z makijażem radzi sobie może i całkiem dobrze, ale ma jedną wadę, która dyskwalifikuje w moich oczach każdy płyn micelarny: piecze w oczy! Jeśli dostanie się do oka choć odrobinka tego płynu, mam ochotę wyć z bólu, tak bardzo piecze :/
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: U wielu osób się sprawdza, ja polecam go co najwyżej do przemywania samej twarzy.


17. Marilou BIO: Organiczny krem na noc
Nie zachwycił. Okazał się dla mnie za ciężki, więc po pewnym czasie po prostu poddałam się i zużyłam go do kremowania rąk.
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Dla osób, które szukają odżywczego kremu i nie przeszkadza im jednoczesne natłuszczanie.
 
18. Applause: Cienie do powiek Pure
Cienie bardzo słabej jakości i marnej pigmentacji. Nakładane pędzelkiem są prawie niewidoczne. Dałam im kilka szans, w końcu wyrzucam, bo zabierają mi tylko miejsce w kosmetyczce.
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Dla nikogo.


19. BeautyEver: Niezmydlana frakcja sojowa
Najlepszy produkt matujący, jaki znam. Ma kilka wad, to prawda, ale pod względem matowania nie ma sobie równych. Obecnie moja skóra nie potrzebuje aż tak silnego matowienia, ale jeśli tylko problemy z błyszczeniem znów się pojawią, na pewno sięgnę właśnie po nią.
Recenzja: KLIK
Ponowny zakup: TAK

Dla kogo: Dla osób, które bezskutecznie szukają czegoś, co skutecznie zmatuje ich skórę.

 

20. DeBa Bio Vital Algae: Oczyszczający i nawilżający tonik do twarzy
Nie wiem, jak nawilżający tonik do twarzy może mieć na drugim miejscu w składzie alkohol denaturowany! I o ile rzadko mnie który produkt z alkoholem wysusza, to ten tonik faktycznie to robi! Do tego drażni naczynka i nic dobrego ze skórą nie czyni w zamian. Nie lubię wyrzucać kosmetyków, ale tu niestety nie mam wyjścia.
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Może dla osób z tłustą skórą, którym alkohol nie straszny? Sama nie wiem...


21. Grashka: Wydłużający tusz do rzęs
Całkiem fajny, przy dwóch warstwach faktycznie wydłużający, ale niestety bardzo szybko mi wysechł. Do tego dostępny tylko przez internet...
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Dla dziewczyn, które szukają naprawdę wydłużającej maskary, a nie tylko z nazwy.

 
22. Avon Planet Spa: Wygładzające serum z minerałami z Morza Martwego
Liczyłam na fajne działanie kwasu glikolowego, ale się przeliczyłam. Serum ewidentnie działało na mnie aknegennie, wystarczyło posmarować na wieczór skórę, a rano już były wypryski. Dawałam mu kilka szans, w końcu powiedziałam dość i serum ląduje w koszu.
Ponowny zakup: NIE
Dla kogo: Dla nikogo, są lepsze sera.

I to tyle :)

Znacie coś z tych kosmetyków? Jak Wasze wrażenia?

28.05.2013

On Line: Żel pod prysznic i płyn do kąpieli olejek arganowy

Nie ma nic przyjemniejszego po całym męczącym dniu, niż relaksująca kąpiel bądź energetyzujący prysznic :) Tak się składa, że w moje ręce wpadł niedawno produkt, który może być stosowany zarówno jako żel pod prysznic, jak i jako płyn do kąpieli. A jak w rzeczywistości sprawdza się to połączenie 2w1?

On Line: Żel pod prysznic i płyn do kąpieli olejek arganowy



Opakowanie: Duża, prosta butla z wysuwanym dziubkiem. Mimo dużej pojemności, opakowanie jest poręczne i wygodne w używaniu.

Konsystencja, zapach: Płyn ma gęstą, żelową konsystencję, która świetnie się pieni. Pięknie pachnie - słodko i ciepło - coś jakby karmel - zresztą wizualnie również kojarzy się z karmelem właśnie :) Na pewno zapach ten nie ma nic wspólnego z olejkiem arganowym, ale to dobrze, bo olejek arganowy śmierdzi mówiąc wprost :P Zapach tego żelu - chociaż jest przyjemny - nie utrzymuje się jednak na ciele i nie wypełnia sobą  łazienki podczas kąpieli.

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamide DEA, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Cocamidopropylamine Oxide, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Sodium Hydroxide, Tetrasodium DTA, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylochloroisothiazolinone, Methylisothiazolione, Citric Acid, Linalool, Hexyl Cinnamal, Limonete, Amyl Cinnamal, CI 19140, CI 14720, CI 42090.
(niestety, mocno chemiczny, olejek arganowy mniej więcej pośrodku składu)

Działanie: Osobiście o wiele częściej stosowałam go jako żelu pod prysznic - w tej roli dobrze się sprawdzał, skutecznie oczyszczał skórę i usuwał zabrudzenia. Nie zauważyłam, by nawilżał skórę (znacie jakiś żel, który naprawdę to robi?), ale też nie wysuszał jej. Producent rekomenduje go także jako płyn do kąpieli, ale moim zdaniem w tej roli wypada dość przeciętnie - nie daje piany, jakiej oczekiwać można do płynów do kąpieli, a i zapach w kąpieli nie jest szczególnie wyczuwalny.

Cena: ok. 8 zł/500 ml

Ocena: 4/6 - za przyjemny zapach, fajne działanie i nieprzesuszanie skóry

Podsumowując - żel wart wypróbowania, zwłaszcza jeśli ktoś lubi takie słodkie, ciepłe zapachy :)




Znacie tę markę? Co aktualnie można znaleźć pod Waszymi prysznicami? :)