05.10.2013

Manhattan Lotus Effect Glitter - nr 10C i Wibo WOW glamour sand nr 3

Cześć Dziewczyny!

Być może pamiętacie zawartość mojej wrześniowej paczki Nowości z Rossmanna (KLIK). Wśród nich znalazły się dwa lakiery, które w tym miesiącu trafiły na Rossmannowe półki: Wibo WOW glamour sand i Manhattan Lotus Effect Glitter. Wiem, że jesteście ich ciekawe, bo widzę, że często szukacie ich na moim blogu, dlatego dzisiaj pokażę Wam, jak się sprawdzają.

Wibo WOW glamour sand nr 3


Manhattan Lotus Effect Glitter - nr 10C


Manhattan Lotus Effect Glitter 10c

Lakier ten łączy w sobie delikatny kolor i tysiące różnokolorowych, brokatowych drobinek. Daje ciekawy efekt, chociaż może niekoniecznie na co dzień :) Świetnie sprawdzi się natomiast na jakieś większe, szalone wyjścia np. Sylwester czy karnawał. W zależności od naszego widzi mi się, może być albo topperem - nałożony na inny, ciemniejszy lakier (1 warstwa) albo sam w sobie stanowić pełny manicure (u mnie na paznokciach widać 2 warstwy tego lakieru).

Manhattan Lotus Effect Glitter 10c
 
Lakier dobrze się rozprowadza, nie smuży, błyskawicznie zasycha i jest baaardzo trwały! Do 5 dni bez żadnego uszczerbku - a przyznaję, że robiłam z tym lakierem na paznokciach wszystko, nawet panele kładłam ;) Na zdjęciu właśnie widzicie lakier po 4 dniach intensywnego remontu. Jak widać - trzyma się nieziemsko dobrze! Niestety, przez to też - zmywa się koszmarnie...
Cena: 13,99 zł


Wibo WOW glamour sand - nr 3

Wibo WOW glamour sand nr 3

 Wibo zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Nie sądziłam, że brokatowy lakier może mieć w sobie tyle wykwintności, elegancji, klasy i szyku. Jest właśnie taki, jak się nazywa - "glamour". Piękny głęboki kolor ni to wina, ni ciemnej śliwki w połączeniu z delikatnie iskrzącym, brokatowym piaskiem to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Cudnie prezentuje się zarówno na długich, jak i na krótkich paznokciach, na dłoniach, jak i na stopach. Brokat w tym przypadku nie jest ani trochę nachalny ani kiczowaty!
Niestety, moje obecne paznokcie, wymęczone na maxa remontem, nie bardzo nadają się do prezentacji lakieru i żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia, jak były dłuższe. Dodatkowo - zdjęcie bardzo "spłaszczyło" efekt. Mimo wszystko, możecie mniej więcej zobaczyć jak prezentuje się lakier na płytce. W rzeczywistości efekt jest jednak o niebo lepszy!

Wibo WOW glamour sand nr 3

Lakier dobrze się rozprowadza, szybko zasycha i całkiem nieźle się zmywa. Trwałość ma dużo słabszą niż jego kolega z Manhattanu, ale mnie i tak mnie Wibo kupiło tymi lakierami. Na pewno będę polować na inne kolory :) 
Cena: 7,69 zł


Upolowałyście już może te lakiery w Rossmannie? Jak Wam się podobają?

12 komentarzy:

  1. Tych nie mam i niestety do rossmanna mam daleko ale też dziś zrobiłam sobie małe zakupy lakierowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie przepadam za takim wykończeniem, jednak kolory są prześliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. lakier z manhattan bardziej mi sie podoba :) x

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio oglądałam tego glamoura w Rossmannie:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie byłam przekonana do tego typu lakierów, ale efekt wygląda świetnie. Niebieski jest obłedny.

    OdpowiedzUsuń
  6. wibo podbił własnie moje serce ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiem tak u mnie miasto wojewódzkie niby a na nowości albo trzeba czekać nie wiadomo ile albo nigdy się nie pojawiają. Aż byłam w szoku że Wild Thing weszło tak szybko, ale to była cała seria i prawdopodobnie wszędzie weszła. Oba lakiery bardzo ładnie wyglądają. Ale ja chyba jestem bardziej za tym niebieskim :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam malować paznokcie i obydwa są fantastyczne z tego co widzę ;)
    W wolnej chwili, zapraszam:

    www.magduizm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Manhattan to zupełnie nie moja bajka, ale Wibo w innej kolorystyce już mam u siebie (no dobra, nawet 3- 2 brokatowe i 1 mat) ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Potrzebujesz o coś zapytać - śmiało, chętnie odpowiem :)