Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabiegi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabiegi. Pokaż wszystkie posty

24.05.2013

Szczotkowanie ciała na sucho + recenzja szczotki ze Szczotkarni

Jak pierwszy raz usłyszałam o szczotkowaniu ciała, popukałam się w głowę. Szczotkować to ja sobie mogę zęby, ewentualnie włosy, ale ciało? Po co? Co zwykła, drewniana szczotka może dać mi lepszego od aromatycznego peelingu wypełnionego tuzinem cudownych składników?
W końcu jednak spróbowałam. No i - przepadłam. Szczotkowanie uzależnia. A może nie tyle szczotkowanie, co jego efekty. Ale najpierw garść informacji :)


Na czym polega szczotkowanie ciała?

Szczotkowanie ciała jest prostym zabiegiem możliwym do wykonania w domu, który wspiera proces oczyszczania skóry poprzez jej stymulację oraz uwolnienie toksyn z układu limfatycznego.

Jak szczotkować?

Dobrze jest szczotkować ciało codziennie, najlepiej przed prysznicem. Ważne jest, by skóra była sucha, nie należy szczotkować skóry, na którą wcześniej nałożyliśmy balsam lub olej - utrudni to eliminację toksyn.
Masaż powinien być wykonywany zgodnie z kierunkiem przepływu krwi tj. w kierunku serca. Szczotkowanie zaczynamy od stóp idąc stopniowo ku górze. Każde pociągnięcie szczotki powinno być szerokie i zdecydowane. Ruchy powinny być posuwiste, a w przypadku miejsc narażonych na cellulit można masować okrężnymi ruchami. Wpierw szczotkujemy łydki, uda, pośladki, następnie plecy i kark. Kolejnym krokiem jest szczotkowanie rąk, nadgarstków i ramion. Można, ale nie trzeba, szczotkować także brzuch, piersi i szyję. Konieczne jest jednak użycie delikatniejszej szczotki. Można również ponowić masaż w miejscach, które najbardziej tego potrzebują np. na udach czy pośladkach.
Całe szczotkowanie nie powinno zająć więcej niż 7-10 minut, nie powinno być bardzo agresywne dla skóry, ale jednak odczuwalne - to w końcu szczotkowanie, a nie głaskanie skóry :)

Korzyści ze szczotkowania:

  • poprawia krążenie i przepływ limfy,
  • przyspiesza eliminację toksyn z organizmu,
  • pozwala pozbyć się martwego naskórka, odblokowuje pory, działa jak peeling,
  • pomaga się odstresować i rozluźnić mięśnie,
  • poprawia koloryt skóry,
  • zapobiega wrastaniu włosków po depilacji,
  • ujedrnia, napina i wygładza skórę, 
  • pomaga w walce z cellulitem,
  • dodaje energii,
  • a do tego - jet praktycznie darmowe :)

 

A teraz parę słów o moim szczotkowaniu i efektach :)



Ja używam szczotki z magicznego sklepu o nazwie... Szczotkarnia :)


Szczotkarnia zachwyciła mnie swoim pomysłem na biznes :) Nazwa przepięknie nawiązuje do staropolskiego szyldownictwa - od razu oczami wyobraźni widzę starą warszawską uliczkę, gdzie wśród przepięknych kamieniczek mijam urokliwe szyldy zakładów rzemieślniczych:  "mydlarnia", "wikliniarnia", "szczotkarnia"... Magia, prawda? Magiczne jest także to, że szczotki ze Szczotkarni są wytwarzane tylko ręcznie - przez Panią, która posiada 40-letnie doświadczeniem w tej dziedzinie.

Kto może znać się więc lepiej na szczotkach, jeśli nie Szczotkania? :)

Szczotka, której używam do szczotkowania to: Duża szczotka mieszana do ciała - KLIK



Szczotka jest bardzo estetycznie wykonana, włosie zaś dobrze osadzone. Jest solidna, poręczna i dobrze leży w dłoni. Umożliwiają to rowki po obu stronach szczotki. Drewno jest gładkie, nie pozostawia drzazg. Włosie także jest jak najbardziej w porządku - nie wypada i nie odkształca się wraz z upływem czasu.

Szczotka przeznaczona jest do masażu na sucho i na mokro. Ma średnią twardość, wykonana jest z włosia końskiego i trawy morskiej. To połączenie jest naprawdę fajne - trawa morska silnie pobudza skórę, natomiast delikatniejsze w dotyku włosie końskie przyjemnie ją masuje.

Szczotkuję ciało zgodnie z zaleceniami praktycznie codziennie. Uwielbiam to uczucie, kiedy pobudzone receptory w skórze sprawiają, ze krew zaczyna szybciej krążyć :) Autentycznie czuć, jak szczotka pobudza krążenie, a ciało delikatnie się rozgrzewa. Tyle z samych odczuć.
I tu przychodzimy do rzeczy najistotniejszej, bo można sobie czytać, że szczotkowanie jest dobre dla ciała, bo pomaga w usuwaniu cellulitu, wygładzeniu skóry i inne takie bajki, ale czy to naprawdę działa?

Otóż naprawdę jest tak, że DZIAŁA. Serio! Byłam zaskoczona, że tak prosty (ale regularny) masaż szczotką może dać tak dobre efekty. A wiem, co mówię, bo cellulit miałam naprawdę spory i brzydki, a tymczasem - skóra robi się coraz gładsza i jędrniejsza! Ja dodatkowo, oprócz masażu szczotką, ćwiczę 3x w tygodniu Skalpel Ewy Chodakowskiej, ale dopiero kiedy dołożyłam szczotkę (najpierw zaczęłam ćwiczyć, później po jakimś czasie dołożyłam szczotkę) zobaczyłam zadowalające efekty. Powiem szczerze: nie sądziłam, że kiedykolwiek pozbędę się cellulitu. Szczotka zaskoczyła mnie na maksa.

Skóra jest  ujędrniona i mega-gładka, wręcz wypolerowana, a cellulit wyraźnie zmniejszony!

Warte podkreślenia jest to, że masaż szczotką nie zrobił żadnej krzywdy moim naczynkom na nogach.

Szczotka ze Szczotkarni, której używam, kosztuje 27 zł, co moim zdaniem jest ceną śmiesznie niską, jak za szczotkę naturalną i naprawdę dobrej jakości. Efekt gładkiej skóry i wolnej od cellulitu dostajemy w cenie, więc chyba warto, co? ;)