07.09.2012

Recenzja: SYIS Lawendowy miód do demakijażu

Bardzo lubię takie nowinki jak olejki czy pasty do mycia twarzy. Dlatego bardzo ucieszyłam się, kiedy taka właśnie nowinka - Lawendowy miód do demakijażu marki SYIS wpadł w moje ręce. Jesteście ciekawe, jak się sprawdził? Zapraszam do recenzji :)

 
Zdjęcie pochodzi ze strony:  http://www.pkik.pl/syis/item/1483

Lawendowy miód do demakijażu SYIS

Konsystencja, zapach: Myślałam, że nazwa "miód" to taki chwyt marketingowy, tymczasem kosmetyk ma naprawdę konsystencję miodu :) Kolor - delikatnie fioletowy. Zapach - prześliczna lawenda, uwielbiam ten aromat!

Działanie: Jak działa? Rewelacyjnie! Nie tylko świetnie oczyszcza, ale także pozostawia skórę niesamowicie miękką i nawilżoną. Uwielbiam środki do demakijażu, które tak właśnie działają. Skóra po oczyszczeniu jej lawendowym miodem wygląda cudownie świeżo i delikatnie :)
Do tego produkt ma naprawdę niezły skład z olejkiem z pestek winogron na pierwszym miejscu :)
Moja uwaga: Producent zaleca, by nałożyć miód na oczy i twarz, delikatnie wmasować, a następnie zmyć ciepłą wodą. Moim zdaniem - w przypadku demakijażu oczu warto najpierw zwilżyć powieki wodą, a dopiero potem nałożyć miód, no chyba że ktoś lubi mieć sklejone rzęsy ;) W kontakcie z wodą miód zmienia się w mleczną emulsję i nie skleja rzęs, za to równie dobrze oczyszcza.

Cena: ok. 60 zł/50 ml - warto dodać, że miód jest niesamowicie wydajny - mi jedna próbka (4,4 ml) wystarczyła na 5-krotne użycie na całą twarz i powieki!

Ocena: 6/6

Czy kupię ponownie: TAK - produkt w 100% spełnia swoje zadanie!




29 komentarzy:

  1. Widzę że świetny produkt:) mam na niego chrapkę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny jest, musze go wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lawendowy miód do makijażu, czego to nie wymyślą? :) Mnie jednak nie przekonuje lawenda w kontakcie z moją twarzą, a tym bardziej oczami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miód do demakijażu i o zapachu lawendy! Niezłe połączenie,
    Dziękuję za obserwowanie, już dołączam Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. masz świetnego bloga! zostaje! obserwuję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe, nigdy nie słyszałam o takiego rodzaju produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kiedyś słyszałam o tej marce, ale nie miałam okazji wypróbować ich produktów
    w jaki sposób nawiązałaś współpracę?
    miło tu obserwuje i liczę na ponowne odwiedziny mojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. oj pierwszy raz się spotykam :)
    juz obserwuję-super blog:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny blog, dzięki za odwiedziny. Kosmetyk fajny, ale jak na razie nie na moją kieszeń - biedny student.:) No i oczywiście obserwujemy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy produkt, ale cena spora:/ Ja obecnie używam pianki do mycia twarzy z Lirene i jestem z niej bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajny blog :) pozdrawiam ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. nazwa ładnie brzmi i produkt pewnie jest dobry-a cene..?Tez "dobra"
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj :) Z przyjemnością czytam blogi, takie jak Twój :). Bardzo mi się tu podoba :). Może zechciałabyś wpaść do mnie ? Jestem pewna, że znajdziesz coś dla siebie :) http://www.hushaaabye.blogspot.com :) Zapraszam Cię do obserwowanych, mam nadzieję, że będziesz zadowolona :) Pozdrawiam serdecznie :*:)

    OdpowiedzUsuń
  15. hej :) otagowałam Cię :) http://kosmetyczka-michelle.blogspot.com/2012/09/tag-versatile-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda bajecznie. Zaintrygował mnie bardzo, sama też lubię szpiegować nowinki i mniej popularne i znane "cudeńka" :) Ogromnie ciekawi mnie zapach tej lawendy... (czysta czy słodka?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czysta, naprawdę piękna :)

      Usuń
    2. Kusisz, oj kusisz :) Kocham ten świeży oddech lawendy :)
      Dzięki za odwiedziny, już wskoczyłam do obserwatorów (z przyjemnością) :)

      Usuń
  17. Super, że piszesz bloga. Będę tu chętnie zaglądać. Pozdrawiam Bianka

    OdpowiedzUsuń
  18. po tytule spodziewałam się zupełnie czegoś innego tj innego koloru tego kosmetyku (mimo że lawendowy to jednak miód:P) i w jakimś mało nowoczesnym opakowaniu. a tu szok! nigdy nie spotkałam się z takim produktem. mam mieszane uczucia, mimo że tak zachwalasz;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Już sama nazwa przyciąga-lawendowy miód:) Musi być bardzo ciekawy, nie wspominając o zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nazwa brzmi bardzo zachęcająco! Chętnie bym przygarnęła taką próbkę.:)

    OdpowiedzUsuń
  21. zapraszam do obejrzenia filmików z użyciem kosmetyków SYIS
    http://www.youtube.com/watch?v=SSUtYgtm8zE&feature=youtu.be
    http://www.youtube.com/watch?v=RxJNRm84J_4&feature=youtu.be

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Potrzebujesz o coś zapytać - śmiało, chętnie odpowiem :)